Szklane ściany, szklany dach, to samo gdzie nie spojrzę puste głowy puste serca Wszystko tutaj jest na czas, wiadomo, czast to pieniądz, czas to pieniądz, czas morderca Zdradził mnie ten co mi mówił, że nie zdradzi nigdy mnie Sory stary, ja zarabiam, więc to zrozum, zrozum hej To co było już odeszło, teraz całkiem nowe jest JA NIE CHCĘ JUŻ NIE CHCĘ CIĘ SŁUCHAĆ
Ooo, tak bardzo was odmieniło Ooo, tak bardzo nas podzieliło
Jest podobno jakiś sens, ja nie wiem, ja nie widzę sensu tu żadnego Jest podobno jakiś cel, zaprawdę, jakiś cel to dla mnie zawsze coś dziwnego By budować coś małego, coś dużego idzie w pył Gówno stawiasz bez wartości, potem chwalisz gównem tym Z wypiekami na policzkach wszyscy stoją zgięci w pół WYKŁADAM KARTY NA STÓŁ
Ooo, tak bardzo was odmieniło Ooo, tak bardzo popierdoliło
To wszystko sen, lecz nie nadchodzi ranek Nie budzę się, nie czuję się wyspany Ktoś zabrał tlen, a nogi są jak z waty Nie zmieniam się, nie staję się bogaty
-------------------------------------------- Wojciech Klessa, Poznań 2008 |